

Kuferek jest pamiątką rodzinną i okazało się niedawno,że ma ponad 140 lat.W moje ręce dostał się w stanie całkowitego demontażu,ale nie miał ani jednej kornikowej dziurki,więc postanowiłam go uratować.Najpierw go wyczyściłam i skleiłam,potem pozłociłam pierwotnie białe brzegi,a skromną intarsję ozdobiłam serwetkowym aniołkiem.Całość zabezpieczyłam lakierem akrylowym.